„Ażebym patrząc w talerz miał w myślach…” #niemarnujemy

Cześć i czołem!

Dziś gramy na strunie S. Struna S to delikatna materia i tak też podejdę do tematu. Postaram się czysto informacyjnie i bez oceniania. Tu każdy ma swoje za kołnierzem, w tym i piszący te słowa. Większość wiedzy i treści zaczerpnąłem ze strony Greenpeace. To ta organizacja stara się najaktywniej działać w temacie.

Struna Sumienia

Rzecz o marnowaniu żywności. Każdy już gdzieś o tym słyszał, przy okazji jednych czy drugich świąt pojawiają się apele. Tyle! Zmian nawyków i rozwiązań systemowych w naszych domostwach brak. A dobrze wiemy, że te astronomiczne liczby opisujące poziom marnowania jedzenia to również nasza sprawka. Kto jest bez winy?

No to uwaga! Zapinamy pasy!

  • W Polsce marnuje się rocznie 9mln ton żywności – 9 000 000 000 kg

  • W ten sposób marnuje się 1,72 mld m3 wody zużytej do produkcji tej żywności (jak wylicza Greenpeace, to taka ilość, jakby każdy Polak wylewał każdego dnia 100 butelek 1,5l wody ) Każdego dnia sto butelek!!

  • Przy okazji oznacza to produkcję CO2 na poziomie blisko 23mln ton – to tyle, ile produkują wszystkie auta osobowe w naszym kraju w ciągu roku.

  • Statystycznie każdy Polak wyrzuca w ciągu roku 235kg żywności (tu stary bananek, tam kawałek chleba, nieodgrzany obiad) – uczestniczymy w tym wszyscy.

  • Według UNICEF 7,5 mln dzieci umiera właśnie z powodu głodu.

Co robić?

Każdy z nas spokojnie byłby w stanie zmniejszyć swój udział w tym procederze. Na pewno możemy skupić się na temacie, co w praktyce oznaczałoby przemyślane zakupy, wyjadanie aktualnych zapasów przed zakupem nowych, częste przeglądanie zasobów w lodówce (oznaczanie markerem daty przydatności lub daty otwarcia), świadome planowanie posiłków, próba „recyclingu” tego, co chcemy wyrzucić (czy aby na pewno jest już zepsute, czy możemy przygotować z tego coś jeszcze).

To są przykłady działań, każdy może wypracować swoje. Wszystko jest kwestią chęci i świadomości ciężaru tematu. Te liczby, które przytoczyłem, naprawdę robią wrażenie. Opanowanie marnowania żywności jest realnym krokiem w kierunku ratowania naszej planety, czystszego powietrza, zasobów wody i co najważniejsze, zdejmuje ciężar z naszych sumień.

(fotki pochodzą z portfolio Toma Stoddarta www.tomstoddart.com oraz ze strony Timesa)

Budzi sumienie? Ja mam takie obrazki przed oczyma zawsze, gdy wyrzucam jedzenie. Wiem, że to, czy moje wyrzucę, czy nie, nie ma wpływu na rozwiązanie problemu głodu na świecie, ale to po porostu po ludzku nie do przyjęcia.

Na koniec dokończę cytat z tytułu dzisiejszego wpisu („Mówiłaś mi” O.S.T.R.):

„Mówiłaś mi o marnotrawstwie
Ażebym patrząc w talerz miał w myślach Somalię – zawsze
Jest ktoś kto pragnie tego bardziej od ciebie
Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie”

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *