Białko – jedz, rośnij, bądź koksem (i jeleniem)!

Siemandero!

Dziś wpis prowokacyjny (czyli norma), mający otwierać czaszki na inny typ myślenia, niż ten podany na tacy, schematyczny. O zawyżonych normach pisałem już we wpisie: Białkoholizm – najbardziej rozpowszechniony nałóg fitświata. Wiem, wiem, myślenie boli. Przepraszam! W niniejszym wpisie spróbuję przedstawić lekko karykaturalnie proponowane ilości białek w diecie sportowców amatorów. Może da komuś do myślenia?! (A całość wpisu to tylko mała rozbiegówka do artykułu o chorobach nerek i związku upośledzenia ich pracy z konkretnymi typami dostarczanych protein).

Króciutkie przypomnienie:

  • normy spożycia dla średniej populacyjnej to 0,6-0,8 g/kg/d (IŻŻ);

  • „klasyczna” sugerowana dawka dla sportowców amatorów to 2 g/kg/d (sugestia z czasopism kulturystycznych, forów, pakerni i części dietetyków sportowych).

Różnice zasadnicze! Dla przykładu: ważący 80 kg mężczyzna, wedle IŻŻ powinien spożywać 64 g białka na dobę a według normy z siłownianej szatni 160 g. Skąd tak ogromne różnice?

Narracja

Białko jest podstawowym budulcem mięśni, FAKT!

Białko jest niezbędne do rozbudowy mięśni, FAKT!

Potrzebna jest pewna pula „nadwyżkowa” względem podstawowej normy, aby mięśnie mogły rosnąć. NIEKONIECZNIE TAK JEST ALE PRZYJMIJMY, ŻE TAK (nasz przykładowy omawiany przypadek dostarcza 64 g białka dziennie, to i tak już znaczna ilość i wystarczająca dla osób o średniej aktywności fizycznej – a do takich należą przeciętni bywalcy siłowni).

Zatrzymajmy się na chwilę przy tej nadwyżce. Ok, idźmy tropem, że potrzebna jest jednak nadwyżka, ktoś trenuje znacznie ciężej niż przeciętnie lub pracuje fizycznie. Wydaje się to całkiem logiczne. Idziemy tą ścieżką! Jesteśmy w schemacie: trening-uszkodzenia włókien-odbudowa (daj Boże z nadkompensacją).

Może ta norma 2 g ma jednak sens? Sprawdzam! Jeśli nasz osobnik zjada każdego dnia 96 g nadwyżki (oczywiście aby ją wbudować w mięśnie), to jest na najlepszej drodze aby stać się niezłym koksem i przez drzwi przechodzić bokiem.

Jeśli rzeczywiście potrzebuje aż takiej nadwyżki, to (uwaga!) po miesiącu powinien mieć już 2,8 kg mięśni więcej, a po roku 34,5 kg. Jeśli potrenuje jeszcze kolejne dwa lata i będzie tak ładnie szamał odżywki, to powinien mieć już dobrze ponad 100 kg mięśni w stosunku do wyjściowej :-)) Nie widziałem jeszcze nikogo na takiej bombie, aby rósł w tempie liniowym 3 kg miesięcznie. A może za mało siedziałem na „prawdziwych” pakerniach? 🙂

Oczywista oczywistość, że robię sobie śmieszki, bo nie każda nadwyżka się wbudowuje (są setki badań potwierdzających, że wyższy udział białka w diecie ułatwia rozbudowę), ale te pseudonormy są absurdalnie wysokie. Dochodzi do paranoi białkowej, powstaje syndrom białkoholizmu (o którym wspominałem we wstępie) i wszystko to w dłuższej perspektywie odbija się na zdrowiu i kieszeni.

Zapamiętaj więc, że jeśli ktoś po raz kolejny będzie Ci chrzanił o potrzebie futrowania się 30-g porcją białka 5x dziennie, spytaj go, po co. Daj mu kartkę i ołówek, niech liczy, ile nadprogramowego białka będą musiały przefiltrować Twoje nerki i ile floty na to poświęcisz.

Kasa

Jeśli choć trochę przemawia do Ciebie to, co napisałem, policz sobie jeszcze jedno: oszczędność wynikającą z obniżenia podaży białka w diecie z tych 2 g do normy 0,8 g.

100 g białka z piersi kurczaka to koszt 5-6 zł;

100 g białka z krewetek to 20 zł;

100 g białka z jajek to minimum 5 zł;

100 g białka z wołowiny 25 zł;

100 g białka z twarogu 14 zł.

Weźmy średnią wartość z zaproponowanych produktów, 14 zł.

Kwota ta, po przemnożeniu, daje nam miesięczny wynik 420 zł, a w skali roku ponad 5000 zł. To całkiem fajna wycieczka w ciepłe kraje czy na narty. Czy chcesz tę kasę oddać w ręce lekarzy, czy zainwestować w siebie? Włącz myślenie! Nie idź w schemacie.

Albo… rób co chcesz. Każdy ma prawo być jeleniem.

All Comments

  • nie wiem już gdzie i nie chce mi się o tej porze szukać, ale czytałem, że organizm człowieka nie jest w stanie wchłonąć jakiejś tam ilości białka na dobę. nadwyżki wysrywa, uszkadzając przy tym nerki i wątrobę. po prostu Merchandising nie jest w stanie zrobić w chuj fizjologii naszego ciała. Ile tego białka może wchłonąć? Poszukam jutro. Dziś mi się nie chcy.

    Majowy Marzec 27, 2018 9:49 pm Odpowiedz

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *