„Ja tu widzę niezły burdel!” Dysbioza jelitowa w szczegółach.

Parafraza tekstu z Seksmisji idealnie oddaje ducha dzisiejszego wpisu. Dysbioza jelitowa dotyczy tych z nas, którzy przeszli antybiotykoterapię, żyją we względnie sterylnym środowisku i odżywiają się tym, co ogólnodostępne – czyli właściwie wszystkich (różnice dotyczą jedynie stopnia tej dysbiozy i ewentualnych starań o poprawę jakości mikrobioty).

 

W poprzednim wpisie (Wyciągnij pomocną dłoń do swoich przyjaciół) obiecałem opisać dokładniej część mechanizmów będących pochodną niewłaściwego zestawu naszych mikroprzyjaciół w jelitach. Poniższy opis jest dość ogólny, ale znajduje potwierdzenie w praktyce klinicznej i potwierdza to, co intuicyjnie czujemy od dawna: ze zdrowiem całych populacji jest coś nie tak, następuje drastyczny wzrost zachorowań  autoimmunologicznych, systemy odpornościowe kuleją, stany zapalne trwają i rozwijają się tam, gdzie normalnie nie powinny istnieć dłużej niż chwilę. Prawdopodobne jest, że istotną przyczyną tych niekorzystnych zmian jest niewłaściwy skład flory bakteryjnej, w tym degradacja „dobrych, sojuszniczych bakterii” i przerost „patologicznych i niekorzystnych” kolonii drobnoustrojów.

 

Microbes on the Crosshairs – Fighting Infection by Viruses and Bacteria

DYSBIOZA JELITOWA:

  • produkty metabolizmu bakterii, czynniki infekcyjne, endotoksyny ⇒ zwiększenie przepuszczalności jelita

          ⇒ aktywacja jelitowego układu nerwowego (Nasz drugi mózg) ⇒ neurotransmittery

         ⇒ aktywacja komórek immunologicznych

                      ⇒ cytokiny, chemokiny, mediatory zapalenia IL-1, IL-6, TNF

                                ⇒ ZAPALENIE

                                ⇒ aktywacja enzymu szlaku kinureninowego ⇒ zmiana metabolizmu tryptofanu ⇒ neurotoksyczne metabolity i spadek poziomu serotoniny (DEPRESJE?!)

                                ⇒ wzrost poziomu CRH (hormon stresu)⇒ aktywacja osi HPA (podwzgórze- przysadka nadnercza)⇒ wzrost poziomu kortyzolu ⇒ zmiana metabolizmu tryptofanu, neurotoksyczne metabolity, spadek serotoniny

DEPRESJA? ZABURZENIA LĘKOWE? DWUBIEGUNOWOŚĆ? Dziś chyba każdy zmaga się z jakimś problemem natury psychicznej. Interesujące, ile z tych „problemów” nie miałoby racji bytu, gdybyśmy mieli właściwy skład mikrobioty jelitowej?

Pod rozwagę stawiam Wam jeden fakt:

80% serotoniny produkowane jest w jelitach przy czynnym udziale bakterii.

Czyli co? Lactobacillus, Enterococcus i spółka zamiast Prozacu? Wygląda na to, że TAK!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *