Ratunku! Wakacje tuż tuż. Trenerze! Zdążymy zrobić formę na lato?

Przedstawiam Wam dziś mój tajny sposób, aby uratować sytuację.

Proszę, nie sprzedawajcie tego dalej, to tajemnica dla nielicznych. Pssst!

 

Każdej wiosny trafia do mnie kilka osób z pytaniem postawionym w dzisiejszym tytule postu. Zazwyczaj udzielam odpowiedzi twierdzącej: tak, spokojnie, damy radę. Mamy przecież jeszcze dużo czasu.

Natychmiast schodzi napięcie i pojawia się uśmiech na twarzy potencjalnego Klienta.

Trwa to zazwyczaj nie więcej niż 5 sekund, bowiem po chwili zadaję kluczowe pytanie: „Przepraszam, a o którym lecie rozmawiamy? Bo chyba nie o najbliższym?” :-))

Już sama chęć „robienia formy” na lato sugeruje, że Klient na co dzień niekoniecznie myśli o treningu i właściwym odżywianiu. Sprowadzenie na ziemię uważam za swój święty obowiązek.

Ok! A teraz tajemne serum:

  • 3-5 szczypt średnioumiarkowanego ruchu w tygodniu;

  • dbanie o ciało, samoakceptacja i tzw. miłość własna (zamiast instrumentalnego robienia formy);

  • kilka talerzy przemyślanego i zbilansowanego pokarmu każdego dnia.

Oto wielka tajemnica formy!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *